Nubank ma ujawnić ruchy krypto klientki
Sąd nakazał Nubankowi ujawnić pełny ślad transakcji krypto klientki. Równolegle w USA maleją zasoby Bitcoina trzymane przez rząd.
Dwie sprawy, jeden wspólny motyw: ślad po kryptowalutach
W ostatnich dniach uwagę rynku przyciągnęły dwie sprawy pokazujące, jak ważna w świecie krypto jest transparentność przepływu środków. W Brazylii sąd nakazał Nubankowi przekazać pełne dane dotyczące transakcji kryptowalutowych wykonanych na koncie klientki, która padła ofiarą możliwej fraudy. Z kolei w Stanach Zjednoczonych pojawiły się nowe szacunki dotyczące zasobów Bitcoin trzymanych przez rząd federalny.
Sąd w Brazylii: Nubank ma pokazać pełny raport krypto
Sprawa rozpatrywana w Mato Grosso do Sul dotyczy klientki, która twierdzi, że jej środki zostały skierowane do internetowych oszustów. W toku postępowania sąd uznał, że Nubank spóźnił się z odpowiedzią, przez co został uznany za stronę bierną procesowo.
To jednak nie oznacza automatycznego zwycięstwa powódki. Sędzia zaznaczył, że taka sankcja nie przesądza jeszcze wyniku sprawy, ale jednocześnie nakazał instytucji finansowej dostarczyć bardzo szczegółowy raport dotyczący operacji krypto wykonanych z użyciem środków klientki.
Wymagane mają być m.in.:
- daty i godziny transakcji,
- dokładne kwoty,
- rodzaje nabytych aktywów,
- hash’e transakcji,
- adresy portfeli odbiorczych,
- ewentualna identyfikacja giełdy, custodian’a lub innego podmiotu związanego z tymi adresami.
Sąd dał bankowi 5 dni na wykonanie decyzji. Jeśli część danych nie znajduje się w jego posiadaniu albo nie jest technicznie dostępna, instytucja ma to wyraźnie wyjaśnić i uzasadnić.
Za kolejne, nieuzasadnione niewykonanie polecenia przewidziano grzywnę w wysokości 1000 reali brazylijskich dziennie, do maksymalnie 20 000 reali.
W tle podejrzenie internetowej platformy-fasady
Według ustaleń zawartych w sprawie pieniądze miały trafić do schematu powiązanego z platformą oznaczaną jako SQHWYD. W postępowaniu wspomniano też o działaniach innych firm technologicznych, które miały pomóc w ustaleniu sprawców. Wśród podmiotów, które przekazały dane, znalazły się firmy zarządzające popularnymi platformami społecznościowymi oraz wyszukiwarką.
To ważny sygnał dla całego rynku: w przypadku oszustw krypto sam zapis na blockchainie nie zawsze wystarcza. Kluczowe stają się także dane z giełd, portfeli powierniczych i usług technologicznych, które mogą połączyć adresy z konkretnymi osobami lub podmiotami.
USA: rządowy Bitcoin reserve nieco mniejszy
Drugą ważną informacją są dane o zasobach Bitcoin należących do rządu Stanów Zjednoczonych. Według dostępnych szacunków federalne rezerwy wynoszą obecnie około 328 372 BTC, czyli mniej więcej 1635 BTC mniej niż na początku roku.
W pierwszym tygodniu października powiązane z rządem portfele miały przemieścić około 17 733 BTC, a transfery kierowano głównie do Coinbase Prime, czyli instytucjonalnego ramienia giełdy obsługującego przechowywanie i handel. Nie potwierdzono jednak sprzedaży tych monet. Taki ruch może oznaczać przede wszystkim konsolidację custody, a więc przenoszenie aktywów między różnymi formami przechowywania, a nie wyprzedaż na rynku.
Skąd pochodzi cały ten Bitcoin?
Ważny jest też sam charakter tych zasobów: rząd USA nie kupił tych monet na rynku. Całość pochodzi z zajęć i konfiskat w postępowaniach karnych.
Największe pule wiążą się z dwoma głośnymi sprawami:
- około 94 643 BTC pochodzi z hacku Bitfinex z 2016 roku,
- około 127 271 BTC z przejęć związanych z Silk Road.
W marcu 2025 roku podpisano też Executive Order 14233, który powołał Strategic Bitcoin Reserve i zakazał sprzedaży skonfiskowanych aktywów. Był to zwrot względem wcześniejszej praktyki, gdy przejęte Bitcoiny trafiały na aukcje.
Wartość rezerwy pod presją kursu Bitcoina
Przy cenie Bitcoina rzędu 82 000–83 000 dolarów wartość amerykańskich zasobów szacowana jest obecnie na 26–28 mld dolarów. To mniej niż w szczycie z końca października 2025 roku, gdy wycena zbliżała się do 40,7 mld dolarów.
Największy wpływ na spadek wartości miała więc nie tyle sprzedaż monet, ile ruch samego kursu BTC.
Co to oznacza dla rynku?
Obie historie pokazują, że w kryptowalutach liczy się nie tylko cena, ale też pełna identyfikowalność przepływów.
W Brazylii sąd oczekuje od banku danych technicznych, które mogą pomóc rozplątać ślad po oszustwie. W USA zaś rynek obserwuje duże transfery państwowych Bitcoinów, choć na ten moment wszystko wskazuje raczej na reorganizację przechowywania niż przygotowania do sprzedaży.
W praktyce to przypomnienie, że:
- blockchain zostawia ślad, ale sam ślad nie zawsze wystarcza,
- potrzebne są też dane od giełd, custodianów i firm technologicznych,
- a ruchy dużych podmiotów, nawet bez sprzedaży, potrafią wpływać na nastroje inwestorów.