Instytucje kupują Bitcoin zamiast złota
Bitwise opisuje rosnące zainteresowanie Bitcoinem wśród instytucji. Część funduszy ma finansować zakupy, sprzedając złoto i rezerwy walutowe.
Instytucje nie sprzedają Bitcoina na dołkach
Nowy obraz rynku Bitcoina pokazuje wyraźną zmianę w podejściu dużych graczy. W raporcie poświęconym adopcji kryptowalut wśród instytucji żadna z 15 dużych firm i funduszy, z którymi rozmawiano, nie sprzedała Bitcoina, gdy jego cena spadła z 125 tys. dolarów do 60 tys. dolarów. Co więcej, część z nich miała dokupić więcej.
To ważny sygnał, bo sugeruje, że dla wielu instytucji BTC przestał być wyłącznie spekulacyjnym aktywem, a coraz częściej jest traktowany jako element długoterminowej strategii ochrony kapitału.
Złoto i Bitcoin jako zabezpieczenie przed dewaluacją
Ryan Rasmussen, szef działu badań w Bitwise, wskazał, że część inwestorów instytucjonalnych patrzy na Bitcoin i złoto podobnie — jako na aktywa chroniące przed debasement, czyli erozją wartości pieniądza wynikającą m.in. z inflacji i nadmiernej emisji.
Najmocniej przyciąga uwagę informacja, że jeden z funduszy sovereign wealth fund miał finansować część swojej alokacji w Bitcoinie, sprzedając rezerwy walutowe i złoto. To nie jest jeszcze szeroki trend, ale sam fakt takiego ruchu pokazuje, że BTC zaczyna pojawiać się w tych samych rozmowach, w których dotąd dominowały metale szlachetne i klasyczne aktywa rezerwowe.
ETF-y zmieniły dynamikę rynku
Według przedstawionych danych obecny cykl spadkowy Bitcoina był wyraźnie płytszy niż wcześniejsze bessy. Jednym z głównych powodów mają być spot Bitcoin ETF-y, które otworzyły rynek na nowy strumień kapitału.
W materiale pojawia się też liczba 2,5 mld dolarów tygodniowo jako skala napływów do ETF-ów w jednym z okresów, co ma tłumaczyć, dlaczego rynek szybciej odzyskał równowagę po mocniejszych spadkach.
Dlaczego instytucje trzymają zarówno BTC, jak i złoto
Coraz wyraźniej widać, że dla części dużych podmiotów Bitcoin nie zastępuje złota, ale raczej funkcjonuje obok niego. Złoto pozostaje tradycyjnym aktywem rezerwowym, natomiast Bitcoin jest postrzegany jako cyfrowa alternatywa o podobnym profilu ochronnym, choć bardziej zmienna i nadal młodsza rynkowo.
W raporcie pojawiają się także przykłady alokacji rzędu 2–8% w Bitcoinie, o których dyskutują niektóre duże instytucje. Wśród wymienianych nazw padają między innymi podmioty takie jak Wells Fargo, Fidelity i BlackRock, co pokazuje, że temat nie ogranicza się już do niszowego segmentu rynku.
Czy złoto faktycznie ustępuje miejsca Bitcoinowi?
Na razie nie wygląda to na masowe porzucanie złota przez instytucje, ale raczej na stopniowe przesuwanie części ekspozycji w stronę Bitcoina. Jeśli ten trend się utrzyma, BTC może coraz mocniej korzystać z przepływów kapitału szukającego ochrony przed inflacją i osłabieniem walut fiducjarnych.
Jednocześnie rynek pozostaje zależny od szerszego otoczenia makroekonomicznego. Wysokie stopy procentowe, presja inflacyjna i napięcia geopolityczne nadal mogą ograniczać potencjał wzrostowy aktywów ryzykownych. Mimo to sam fakt, że część instytucji zaczyna finansować zakup Bitcoina kosztem złota, jest jednym z najbardziej symbolicznych sygnałów obecnego cyklu.