Bitget po włamaniu. Użytkownicy masowo wypłacają BTC
Po włamaniu do Bitget ruszyła fala wypłat Bitcoinów. W tle są śledztwo, nowa analiza ataku i pytania o bezpieczeństwo giełdy.
Bitget mierzy się z falą wypłat po włamaniu
Po ataku na Bitget użytkownicy zaczęli masowo wycofywać środki z giełdy. W pierwszej godzinie po wznowieniu wypłat z platformy zeszło ponad 4 000 Bitcoinów, czyli w przybliżeniu ponad 334 mln dolarów według bieżących wycen. W szerszym ujęciu analitycy wskazują, że po ponownym uruchomieniu wypłat Bitget obsłużył już transakcje o wartości ponad 593 mln dolarów w samym Bitcoinie.
Giełda wstrzymała wypłaty po incydencie, w którym cyberprzestępcy mieli wyprowadzić z jej hot walletów około 388 mln dolarów w kryptowalutach. Firma przywracała dostęp do środków etapami, a skala pierwszej fali wypłat pokazała, że część klientów wciąż obawia się o bezpieczeństwo platformy.
Co wiadomo o samym ataku
Z dostępnych informacji wynika, że atak nie uderzył w cold storage, lecz w systemy operacyjne giełdy. Według opisu przedstawionego przez Bitget napastnicy mieli wykorzystać podatności w produktach firm trzecich, przejąć dane uwierzytelniające i następnie wysyłać fałszywe komendy wypłat, omijając mechanizmy kontroli ryzyka.
Późniejsza analiza przygotowana przez firmę bezpieczeństwa SlowMist sugeruje, że ślady aktywności w systemach Bitget pojawiły się już 31 sierpnia, czyli niemal miesiąc przed faktycznym odpływem środków. Badacze wskazali też, że atak był powiązany z dwoma zewnętrznymi produktami bezpieczeństwa oraz serwerem aplikacji portfela.
Jak przebiegał atak
Z ustaleń śledczych wynika, że:
- jeden z elementów infrastruktury został wykorzystany przez lukę zero-day,
- napastnik miał odczytać zmienną środowiskową z hasłem do bazy danych,
- później uzyskał dostęp do panelu zarządzania innym produktem pod tożsamością pracownika,
- użyto specjalnie przygotowanego narzędzia do wypłat, opartego na logice wewnętrznego systemu giełdy,
- pierwsze potwierdzone transfery w łańcuchu miały objąć m.in. 93 TRX oraz 0,84 ETH.
Cała operacja trwała około 2 godzin i 52 minut, a aktywność obejmowała kilka różnych blockchainów.
Rezerwy, wypłaty i próba uspokojenia rynku
Bitget opublikował także aktualizację proof of reserves, w której wskazał nadwyżkę na poziomie około 31% względem sald użytkowników. W zestawieniu pojawiły się m.in. wskaźniki rezerw dla:
- USDT – 107%
- Ethereum – 110%
- USDC – 154%
- BNB – 104%
- XAUT – 172%
- XRP – 107%
Według wcześniejszych danych całkowity współczynnik rezerw spadł z 135% do 131%, co sugeruje, że giełda musiała częściowo uzupełnić środki po incydencie.
Mimo to skala wypłat była wyraźnie wyższa niż zwykle. Przed atakiem Bitget miał obsługiwać średnio około 267 BTC dziennie, a po wznowieniu wypłat w pierwszej godzinie ten wolumen skoczył do ponad 3 326 BTC.
Co dalej z Bitget
Giełda podkreśla, że incydent został ograniczony i nie ma już możliwości dalszych nieautoryzowanych transferów. Jednocześnie firma zapowiada dalsze wzmacnianie zabezpieczeń oraz pracę nad odbudową zaufania użytkowników.
Cała sprawa pokazuje jednak coś jeszcze: nawet jeśli hot wallety i systemy kontroli ryzyka działają prawidłowo, pojedyncza podatność w narzędziach firm trzecich może otworzyć drogę do bardzo kosztownego ataku. A dla giełdy, która w krótkim czasie musi obsłużyć setki milionów dolarów wypłat, odzyskanie spokoju rynku bywa równie trudne jak samo opanowanie włamania.