Nvidia może ominąć blokadę Chin
Chiny rozważają zakup nowych GPU Nvidii przez Alibaba i ByteDance. Stawką są miliardy dolarów i możliwe obejście amerykańskich ograniczeń.
Nvidia szuka sposobu na powrót do Chin
Nvidia może szykować bardzo dochodowy powrót na chiński rynek. Według pojawiających się informacji firma planuje dostawy RTX PRO 5500 Blackwell do Chin, a ich skala mogłaby sięgnąć około 500 tys. sztuk kwartalnie od końca grudnia 2026 roku. Przy takich wolumenach mowa o nawet 6,5 mld dolarów przychodu na kwartał i około 26 mld dolarów rocznie.
Klucz do całej operacji to klasyfikacja sprzętu. RTX PRO 5500 miałby być traktowany jako workstation GPU, czyli układ dla profesjonalnych stacji roboczych, a nie jako chip do centrów danych. To rozróżnienie może mieć ogromne znaczenie w kontekście amerykańskich ograniczeń eksportowych wobec zaawansowanych półprzewodników sprzedawanych do Chin.
Co wiadomo o potencjalnych zakupach
Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych ma analizować plany zakupowe dużych firm technologicznych przed ewentualnym wydaniem zgody. Wśród podmiotów wymienianych w tym kontekście znajdują się:
- ByteDance, właściciel TikToka, który według jednego z raportów rozważa zamówienie około 1 mln sztuk,
- Alibaba, której propozycje zakupowe także mają być brane pod uwagę.
Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia zatwierdzenia tych transakcji ani szczegółów dotyczących finalnych limitów czy harmonogramu dostaw.
Dlaczego ten chip jest ważny
RTX PRO 5500 nie jest zwykłą kartą graficzną. Według dostępnych danych ma on:
- 84 GB pamięci GDDR7 ECC,
- 21 760 rdzeni CUDA,
- pobór mocy sięgający 600 W.
Cena w Chinach ma mieścić się w przedziale 85 000–90 000 juanów za sztukę, czyli w przybliżeniu 13 tys. dolarów. To sprzęt zoptymalizowany przede wszystkim pod AI inference, a więc uruchamianie już wytrenowanych modeli sztucznej inteligencji, a nie ich trenowanie od podstaw.
Właśnie dlatego taka platforma może być atrakcyjna dla dużych firm technologicznych, które chcą szybciej skalować usługi AI bez czekania na pełne krajowe alternatywy sprzętowe.
Amerykańskie ograniczenia i chińska odpowiedź
Od końca 2022 roku USA stopniowo zaostrzały kontrolę eksportu zaawansowanych chipów do Chin. Najmocniej dotknęło to właśnie data center GPU, czyli układy wykorzystywane do trenowania i obsługi dużych modeli AI. Nvidia musiała więc wcześniej tworzyć specjalne wersje układów dla rynku chińskiego, jak choćby H20, ale kolejne restrykcje i tak zmniejszały przestrzeń do działania.
Jeśli RTX PRO 5500 rzeczywiście zostanie uznany za sprzęt klasy workstation, może znaleźć się poza zakresem części obecnych ograniczeń. To nie oznacza jednak automatycznej zgody na sprzedaż. W grę wchodzą bowiem jednocześnie:
- przepisy amerykańskie,
- chińskie reguły importowe,
- dostępność produktu,
- warunki nałożone na kupujących.
Co oznacza to dla rynku AI
Potencjalne zamówienia ze strony ByteDance i Alibaba pokazują, jak silny jest obecnie wyścig o moc obliczeniową dla AI. Firmy potrzebują infrastruktury, by rozwijać chatboty, agentów i inne usługi oparte na modelach generatywnych. Jednocześnie Chiny starają się ograniczać zależność od zagranicznych dostawców i rozwijać własne układy, co widać choćby po pracach Alibaba nad chipem Zhenwu V900.
Jeśli planowane dostawy Nvidii ruszą zgodnie z założeniami, pierwsze przychody mogłyby pojawić się najwcześniej w fiskalnym pierwszym kwartale 2028 roku. Na razie cała historia pokazuje jednak przede wszystkim jedno: w wojnie o AI równie ważne jak algorytmy są dziś klasyfikacje sprzętu, przepisy eksportowe i decyzje regulatorów.