USA rozszerzają akt oskarżenia ws. hakera
Amerykańskie władze poszerzyły sprawę irańskiej grupy powiązanej z IRGC. W tle są ataki na HBO i próba wymuszenia w bitcoinach.
USA rozszerzają sprawę o bitcoinowy szantaż
Amerykańskie służby i prokuratura rozszerzyły akt oskarżenia w głośnej sprawie cyberataków powiązanych z Mabna Institute, organizacją łączoną z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Do postępowania dołączono 8 kolejnych osób, przez co łączna liczba oskarżonych wzrosła do 17.
Sprawa dotyczy serii włamań sprzed lat, w tym głośnego ataku na HBO z 2017 roku. W tle znalazła się też próba wymuszenia okupu w bitcoinach o wartości sięgającej około 6 mln dolarów.
Co zarzucają śledczy
Według amerykańskich władz Mabna Institute miała działać jak cywilna firma, ale w praktyce wykonywać cyberoperacje na rzecz:
- IRGC,
- irańskich instytucji państwowych,
- uczelni,
- prywatnych klientów.
W najnowszym akcie oskarżenia wskazano, że część nowych oskarżonych miała brać udział właśnie w ataku na HBO. Wśród nich wymieniono Behzada Mesriego, który wcześniej był już osobno oskarżony w związku z tym incydentem.
Atak na HBO i bitcoinowy okup
Włamaniu na HBO towarzyszyła kradzież niewydanych odcinków seriali oraz scenariuszy. Początkowo mówiono o żądaniu okupu na poziomie 5,5 mln dolarów, ale później kwotę podniesiono do około 6 mln dolarów.
Ostatecznie skradzione materiały trafiły do internetu. Amerykański Departament Sprawiedliwości nie twierdzi jednak, że HBO faktycznie zapłaciło okup.
Nie tylko HBO
Zakres działalności grupy miał być znacznie szerszy niż jeden medialny wyciek. Śledczy twierdzą, że hakerzy:
- atakowali ponad 100 tys. kont wykładowców,
- skutecznie przejęli około 8000 z nich,
- ukradli co najmniej 31,5 TB danych akademickich i własności intelektualnej.
W przypadku ataków na firmy prywatne i instytucje rządowe koszty dochodzeń oraz przywracania systemów miały przekroczyć 20 mln dolarów.
Nagroda za informacje i długie dochodzenie
Amerykański program Rewards for Justice zaoferował do 10 mln dolarów za informacje prowadzące do ustalenia miejsca pobytu pięciu osób powiązanych ze sprawą. To sugeruje, że śledztwo może potrwać jeszcze długo.
Cała historia pokazuje też, jak cyberprzestępczość i kryptowaluty nadal pozostają ze sobą ściśle powiązane — zwłaszcza tam, gdzie bitcoin ma służyć jako narzędzie do wymuszeń lub transferu wartości w atakach o dużej skali.