BTC/PLN 240,543.00 ▼ -0.45%
BTC/USD 64,746.00 ▼ -0.36%
BTC/ETH 33.848560 0.00%
ETH/PLN 7,106.44 ▼ -0.25%
ETH/USD 1,912.81 ▼ -0.16%
USD/PLN 3.7200 0.00%
BTC/PLN 240,543.00 ▼ -0.45%
BTC/USD 64,746.00 ▼ -0.36%
BTC/ETH 33.848560 0.00%
ETH/PLN 7,106.44 ▼ -0.25%
ETH/USD 1,912.81 ▼ -0.16%
USD/PLN 3.7200 0.00%
bitcoin bip110 blockchain

Bitcoin na krawędzi: BIP-110 rozdziela sieć

BIP-110 wchodzi w kluczową fazę, a słabe poparcie górników może doprowadzić do rozłamu sieci Bitcoin i powstania „martwej” gałęzi.

Bitcoin na krawędzi: BIP-110 rozdziela sieć

Bitcoin wchodzi w najbardziej napięty etap sporu

Sieć Bitcoin znalazła się w punkcie zapalnym wokół BIP-110 – propozycji typu soft fork, która ma ograniczyć możliwość zapisywania dowolnych danych w transakcjach. W praktyce chodzi przede wszystkim o treści wykorzystywane przez projekty takie jak Ordinals i Runes.

Problem polega na tym, że wsparcie ze strony górników jest symboliczne. W ostatnich danych sygnalizacja dla BIP-110 utrzymywała się na poziomie około 2,59-2,62%, czyli daleko od wymaganego progu 55%. To sprawia, że ryzyko rozłamu sieci stało się realne.

Co dokładnie zakłada BIP-110?

BIP-110, formalnie określany jako Reduced Data Temporary Softfork, został przygotowany jako propozycja ograniczająca rozmiar arbitralnych danych w transakcjach Bitcoin. Zwolennicy zmian argumentują, że sieć powinna służyć przede wszystkim do przesyłania wartości, a nie do przechowywania obrazków, napisów czy innych danych niezwiązanych bezpośrednio z płatnościami.

Po osiągnięciu bloku 961632 węzły egzekwujące nowe zasady zaczęły odrzucać bloki, które nie sygnalizują wsparcia przy użyciu odpowiedniego bitu wersji. To oznacza, że część sieci zaczęła zachowywać się inaczej niż węzły działające według dotychczasowych reguł.

Rozłam stał się faktem

Według dostępnych danych, pierwszy blok po osiągnięciu wskazanego wysokości bloków został odrzucony przez węzły z aktywnym BIP-110, ponieważ nie zawierał wymaganego sygnału. W efekcie sieć zaczęła się rozdzielać.

To nie jest klasyczna sytuacja, w której zmiana zyskuje szerokie wsparcie i płynnie wchodzi do głównego łańcucha. Tym razem poparcie górników pozostało na poziomie od 0,3% do 2,6% w zależności od okresu pomiaru, a żaden duży mining pool nie zadeklarował oficjalnego wsparcia dla propozycji.

Górnicy kontra deweloperzy

Spór wokół BIP-110 to kolejna odsłona debaty o tym, do czego ma służyć Bitcoin. Jedna strona uważa, że blok nie powinien być wykorzystywany jako nośnik danych dla treści niezwiązanych z płatnościami. Druga traktuje Bitcoin bardziej elastycznie i broni prawa do używania dostępnego miejsca w blokach w szerszy sposób.

Napięcie podkreślił także symboliczny gest jednego z pooli, który wydobył blok z obrazem Pepe, co zostało odebrane jako otwarta prowokacja wobec zwolenników reformy.

Co zrobiły węzły i giełdy?

Węzły działające na oprogramowaniu Bitcoin Knots i mające włączoną egzekucję BIP-110 zostały odcięte od głównego łańcucha, jeśli pozostają przy nowych regułach. Operatorzy takich węzłów muszą teraz wybrać: albo wyłączyć egzekwowanie zmian i zsynchronizować się z głównym łańcuchem, albo działać dalej na osobnej, znacznie słabszej gałęzi sieci.

Na wypadek szerszych problemów część podmiotów już przygotowała plany awaryjne. Wspomniane zostały m.in. australijskie giełdy Bitaroo i Hardblock, które opisały swoje procedury na scenariusz rozłamu.

Czy powstanie „martwy” łańcuch?

Największa obawa dotyczy tego, że powstająca gałąź bez wystarczającej mocy obliczeniowej może okazać się praktycznie bezużyteczna. Przy niemal zerowym hashrate bloki mogą pojawiać się bardzo wolno, nawet co wiele godzin lub dni, ponieważ mechanizm trudności zakłada określony poziom aktywności górników.

To dlatego część komentatorów uznaje potencjalny fork za projekt skazany na marginalizację. Dodatkowo brak infrastruktury giełdowej i niski poziom wsparcia sprawiają, że sytuacja różni się od wcześniejszych rozłamów, takich jak Bitcoin Cash w 2017 roku.

Na razie rynek pozostaje spokojny

Mimo napięć cena Bitcoina pozostawała względnie stabilna, w okolicach 64 000-64 901 dolarów. Rynek jak dotąd nie zareagował paniką, ale to może się zmienić, jeśli konflikt wokół BIP-110 będzie się pogłębiał.

Cała sytuacja pokazuje, że najważniejsze spory w ekosystemie Bitcoin nie zawsze dotyczą zewnętrznych zagrożeń, takich jak ataki technologiczne czy ryzyko kwantowe. Czasem największe napięcie rodzi się wewnątrz samej społeczności — tam, gdzie ścierają się wizje tego, czym Bitcoin ma być w kolejnych latach.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości