Senat USA jednogłośnie przeciw ułaskawieniu SBF
Amerykański Senat jasno odciął się od pomysłu ułaskawienia Sama Bankmana-Frieda. Symboliczny ruch mocno uderza w jego szanse.
Senat zamyka drzwi przed SBF
Amerykański Senat jednogłośnie przyjął rezolucję, w której stwierdza, że Sam Bankman-Fried nie powinien dostać ani ułaskawienia, ani złagodzenia kary. To polityczny sygnał, który nie zmienia prawa, ale bardzo wyraźnie pokazuje nastawienie Kongresu wobec byłego szefa FTX.
Rezolucja została przyjęta w trybie unanimous consent, czyli bez formalnego głosowania, ponieważ żaden senator nie zgłosił sprzeciwu. Dokument ma charakter niewiążący, więc nie ogranicza konstytucyjnych uprawnień prezydenta do stosowania łaski.
Co dokładnie powiedział Senat
W przyjętej uchwale senatorowie napisali, że Bankman-Fried nie powinien otrzymać żadnej formy prezydenckiej łaski „w żadnych okolicznościach”. Jednocześnie podkreślili znaczenie praworządności oraz zaufania do amerykańskiego systemu finansowego.
Za inicjatywą stanęli Cynthia Lummis z Partii Republikańskiej i Ruben Gallego z Partii Demokratycznej. Oboje pełnią ważne role w podkomisji ds. aktywów cyfrowych w Senackiej Komisji Bankowej. Ich wspólne działanie nadało sprawie ponadpartyjny charakter.
Lummis, która od lat uchodzi za jedną z najbardziej prokryptowalutowych postaci w Kongresie, tym razem opowiedziała się bardzo zdecydowanie przeciwko SBF. Gallego miał z kolei podkreślić, że Bankman-Fried powinien pozostać w więzieniu.
Dlaczego sprawa FTX wciąż wraca
Bankman-Fried został skazany za jedną z największych afer finansowych w historii Stanów Zjednoczonych. W 2023 roku ława przysięgłych uznała go za winnego siedmiu zarzutów związanych z upadkiem FTX. W 2024 roku sąd wymierzył mu 25 lat więzienia.
Według ustaleń śledczych i sądu, Bankman-Fried kierował jednocześnie giełdą FTX oraz firmą tradingową Alameda Research. Klienckie środki z FTX miały trafiać do Alamedy i być wykorzystywane do:
- transakcji i inwestycji venture,
- darowizn politycznych,
- zakupu nieruchomości na Bahamach.
Gdy zaczęły się pytania o bilanse Alamedy, wyszło na jaw, że część jej zabezpieczeń opierała się na tokenie FTT, stworzonym przez samą FTX. Po zapowiedzi sprzedaży posiadanych FTT przez Binance cena tokena spadła, a klienci ruszyli po wypłaty. FTX nie była w stanie oddać środków i w listopadzie 2022 roku ogłosiła upadłość.
Co oznacza ten ruch dla Trumpa i rynku
Sam Bankman-Fried złożył wniosek o łaskę, licząc przynajmniej na formę pardon after completion of sentence, czyli ułaskawienie po odbyciu kary. Taki ruch nie unieważnia wyroku, ale może przywrócić część praw obywatelskich po wyjściu z więzienia.
Donald Trump wcześniej mówił, że nie planuje ułaskawienia SBF. Jednocześnie w czasie swojej drugiej kadencji zastosował łaskę wobec innych postaci związanych z krypto, w tym Changpeng Zhao oraz Rossa Ulbrichta. Właśnie dlatego sprawa Bankmana-Frieda miała potencjał polityczny — ale Senat właśnie ten scenariusz publicznie zamknął.
Dla branży kryptowalut to ważny sygnał. FTX pozostaje symbolem nadużyć, które mocno nadszarpnęły reputację całego sektora. Dzisiejszy konsensus w Senacie pokazuje, że nawet część polityków przychylnych aktywom cyfrowym nie chce, by historia SBF została potraktowana pobłażliwie.
Symboliczny, ale mocny komunikat
Rezolucja nie zmienia wyroku i nie przesądza o przyszłych decyzjach prezydenta. Jednak jej znaczenie polityczne jest duże: Kongres wysłał jasny sygnał, że skala fraudu FTX nie powinna zostać zatarła gestem łaski.
W praktyce oznacza to, że najpewniejszy scenariusz dla Bankmana-Frieda nadal prowadzi do odbycia pełnej kary, a jego szanse na wcześniejsze wyjście z więzienia wyglądają dziś jeszcze słabiej niż wcześniej.