Bitcoin łagodnieje, ale luki w Coldcard grożą
Bitcoin ma za sobą najłagodniejszy jak dotąd spadek cykliczny, ale równocześnie ujawniono krytyczne błędy w portfelach Coldcard.
Bitcoin wciąż w bessie, ale spadek jest wyjątkowo płytki
Bitcoin odszedł już wyraźnie od szczytu powyżej 126 200 USD, ustanowionego w październiku 2025 roku. W połowie i pod koniec lipca 2026 roku kurs oscylował wokół 60 000 USD, co oznacza spadek rzędu 49-51% od szczytu.
To ważne, bo w poprzednich cyklach bessy Bitcoin tracił znacznie więcej:
- w 2022 roku spadek sięgnął 78%,
- w 2018 roku było to aż 84%.
Obecna fala spadkowa trwa już około ośmiu miesięcy i według części analityków może okazać się najkrótszą z dotychczasowych, bo historyczne bessy trwały zwykle od 9 do 18 miesięcy. Wskazywany przez rynek przedział na możliwe dno to najczęściej III lub IV kwartał 2026 roku.
Instytucje zmieniają dynamikę rynku
Jednym z powodów, dla których obecny spadek jest płytszy, ma być rosnący udział kapitału instytucjonalnego. Na rynku coraz mocniej działają podmioty, które kupują Bitcoina przez spot ETF-y albo bezpośrednie ekspozycje, a nie tylko drobni inwestorzy.
Taki profil popytu może tworzyć wyższe „podłogi” cenowe, bo instytucje nie reagują na zmienność tak impulsywnie jak retail. To właśnie dlatego obecny cykl wygląda inaczej niż wcześniejsze.
Równocześnie rośnie problem bezpieczeństwa Coldcard
W tym samym czasie ujawniono poważne luki w kilku generacjach sprzętowych portfeli Coldcard. Chodzi o modele:
- Mk2,
- Mk3,
- Mk4,
- Q,
- Mk5.
Z informacji wynika, że błędy mogły narazić użytkowników na zdalne kradzieże Bitcoina, a problem dotyczył przede wszystkim portfeli typu single-signature. Ostrzeżenie obejmuje też niektóre konfiguracje multisig oraz portfele zabezpieczone słabymi 25th-word passphrase.
Jedna z luk dotyczy starszych wersji Mk2 i Mk3 i wynikała z błędu w kodzie, przez który generowanie portfela opierało się na przewidywalnych wartościach zamiast na odpowiedniej losowości sprzętowej. W nowszych urządzeniach Mk4, Q i Mk5 dodatkowa entropia miała być wzmacniana podczas uruchamiania, ale błąd ograniczał ją do zaledwie 32 bitów.
Problem może być większy, niż sądzono
Szczególnie niepokojące jest to, że samo przeniesienie zainfekowanego seedu do innego portfela nie usuwa zagrożenia. Jeśli portfel został utworzony na podatnym firmware, wygenerowany seed pozostaje narażony.
Wstępna analiza wskazuje, że atak mógł objąć więcej środków, niż początkowo zakładano. Badacze zidentyfikowali 695 wcześniejszych transakcji pasujących do tego samego śladu on-chain. Łącznie dawałoby to dodatkowe 488,11 BTC.
W takim ujęciu całkowita kwota potencjalnie zagrożona wzrasta do około 1 082,59 BTC.
Co powinni wiedzieć użytkownicy
Sytuacja pokazuje dwa równoległe zjawiska: z jednej strony Bitcoin przechodzi wyjątkowo łagodną bessę na tle historii, z drugiej — rynek self-custody nadal pozostaje wrażliwy na błędy sprzętowe i firmware'owe.
Najważniejszy wniosek jest prosty: użytkownicy podatnych wersji Coldcard powinni jak najszybciej sprawdzić swoje ustawienia bezpieczeństwa i rozważyć bezpieczne przeniesienie środków, jeśli dotyczy ich któryś z opisanych przypadków.