FIFA zarabia na piłkarskiej gorączce i trawie
World Cup napędza fan tokeny i prediction markets, a FIFA sprzedaje fragmenty murawy finału za 450 dolarów za sztukę.
World Cup jako test dla krypto
Mistrzostwa świata w piłce nożnej znów pokazały, jak mocno sport i rynek cyfrowych aktywów potrafią się wzajemnie napędzać. Awans Francji do półfinału po wygranej 2:0 z Marokiem przełożył się nie tylko na euforię kibiców, ale też na wzmożony ruch wokół fan tokenów i prediction markets.
Spotkanie rozegrano 9 lipca na Gillette Stadium w Foxborough w stanie Massachusetts. Wydarzenie stało się kolejnym przykładem tego, że w przypadku tokenów powiązanych ze sportem kursy potrafią reagować niemal w czasie rzeczywistym na każdy ważny mecz, gola czy odpadnięcie drużyny z turnieju.
CHZ rośnie wraz z turniejem
Największym beneficjentem piłkarskiego szumu okazał się Chiliz, czyli blockchainowa platforma stojąca za marketplace’em Socios.com. Jej natywny token CHZ zyskał około 28% od startu rozszerzonego turnieju z udziałem 48 reprezentacji.
Fan tokeny powiązane z drużynami narodowymi notowały wyraźne skoki wolumenu w trakcie i po meczach. Mechanika jest prosta: zwycięstwo w fazie pucharowej zwykle przyciąga kupujących, a porażka często kończy się gwałtowną wyprzedażą. To rynek silnie uzależniony od emocji i krótkoterminowych wydarzeń.
Warto przy tym podkreślić, że żaden z tych tokenów nie jest oficjalnym produktem FIFA. Cały obrót odbywa się przez zewnętrzne platformy, a nie przez oficjalny token organizacji.
Kraken wchodzi do gry
W tle turnieju pojawił się też Kraken, który został pierwszym oficjalnym supporterem FIFA w kategorii crypto exchange. Współpracę ogłoszono 9 czerwca, tuż przed startem mistrzostw.
To ruch, który wzmacnia widoczność giełdy na rynkach północnoamerykańskim i europejskim, gdzie zarówno piłka nożna, jak i adopcja krypto mają duże znaczenie.
Francja faworytem także w prediction markets
Awans Francji, napędzany w dużej mierze przez Kyliana Mbappé, sprawił, że reprezentacja ta stała się jednym z głównych faworytów w serwisach prediction markets. Na części z tych platform szansa na końcowy triumf Francji była wyceniana na około 39%.
Prediction markets należą dziś do ciekawszych zastosowań technologii blockchain. Użytkownicy handlują kontraktami opartymi na konkretnych wynikach, a ceny odzwierciedlają bieżący konsensus rynku co do prawdopodobieństwa danego zdarzenia.
FIFA sprzedaje fragmenty murawy za 450 dolarów
Piłkarska gorączka nie ogranicza się jednak do tokenów i kontraktów. FIFA postanowiła skapitalizować zainteresowanie także w bardzo dosłowny sposób: rozpoczęła sprzedaż fragmentów murawy z finału World Cup 2026 za 450 dolarów za sztukę.
Kolekcjonerski produkt o nazwie "Piece of the Pitch" ma przynieść ponad 11 mln dolarów przychodu. Każdy egzemplarz zawiera autentyczny fragment trawy z boiska finałowego, zamknięty w akrylowej obudowie, z dołączoną warstwą potwierdzającą autentyczność oraz pamiątkowym USB w pudełku.
Co istotne, finał zaplanowano na 19 lipca 2026 roku w MetLife Stadium w East Rutherford, czyli w obiekcie określanym też jako New York New Jersey Stadium. Oznacza to, że nabywcy płacą za murawę, która dopiero zostanie użyta podczas meczu.
Duży biznes z niewielkiego skrawka trawy
Przy cenie 450 dolarów za egzemplarz FIFA musiałaby sprzedać około 24,5 tys. takich zestawów, aby osiągnąć zakładany przychód. Sam pomysł nie jest zresztą całkowitą nowością — wcześniej organizacja sprzedawała już podobne, zamknięte w szkle fragmenty murawy z finału FIFA Club World Cup 2025, również rozegranego na MetLife Stadium.
Tym razem produkt wyprzedał się szybko, co pokazuje, że na rynku pamiątek po wielkich imprezach sportowych wciąż działa prosty mechanizm: ograniczona podaż, duża rozpoznawalność wydarzenia i silny sentyment kolekcjonerski.
Blockchain? Tym razem nie
FIFA ma doświadczenie z technologią blockchain — wcześniej uruchomiła projekt FIFA+ Collect, oparty na NFT i działający w ekosystemie Avalanche. Mimo to przy tym konkretnym produkcie organizacja postawiła wyłącznie na fizyczną pamiątkę.
Nie ma tu ani NFT, ani cyfrowego odpowiednika, ani weryfikacji na blockchainie. Zamiast tego są akryl, trawa i USB. To sygnał, że w przypadku luksusowych kolekcjonerskich przedmiotów sama materialność nadal potrafi być równie skutecznym argumentem sprzedażowym jak cyfrowy certyfikat pochodzenia.
Wnioski dla rynku
Z perspektywy kryptowalut i aktywów cyfrowych oba zjawiska są podobne: emocje związane z dużym wydarzeniem sportowym potrafią błyskawicznie podbić popyt. W przypadku fan tokenów wzrosty bywają jednak krótkotrwałe i silnie zależne od wyniku kolejnych meczów. Historia z mundialu w 2022 roku pokazała już, że takie wzrosty mogą zniknąć równie szybko, jak się pojawiły.
W skrócie: World Cup znów stał się poligonem dla rynku krypto — od fan tokenów i prediction markets po kolekcjonerską trawę sprzedawaną za setki dolarów.