WLFI znów skupuje tokeny po dużych spadkach
World Liberty Financial zapowiada kolejne buybacki WLFI, gdy token traci ponad 66% od początku 2026 roku, a rynek pozostaje pod presją.
WLFI wraca do planu skupu tokenów
World Liberty Financial ogłosiło kolejny program rebuybacku WLFI po tym, jak token stracił już ponad 66% wartości od początku 2026 roku. Od momentu wyborów parlamentarnych w Stanach Zjednoczonych z 3 listopada spadek wynosi około 10%.
Projekt, wspierany przez rodzinę Donalda Trumpa, chce uczynić takie zakupy stałym elementem zarządzania podażą i społecznością. Skala i tempo skupu mają zależeć od rozwoju ekosystemu oraz aktywności w głosowaniach nad propozycjami.
Jak ma działać mechanizm skupu
W praktyce chodzi o zakup tokenów WLFI z rynku wtórnego. Taki ruch sam w sobie nie gwarantuje trwałego wzrostu ceny — wiele zależy od tego, co projekt zrobi z nabytymi tokenami. W przeszłości pojawiały się już plany, by kupione aktywa kierować do burn address, czyli spalać je, co zmniejszałoby podaż w obiegu.
Nowy komunikat sugeruje, że część finansowania może pochodzić z opłat generowanych przez USD1, stablecoin wymienialny 1:1 na dolara amerykańskiego. Jego rezerwy mają obejmować depozyty w dolarach oraz fundusze rynku pieniężnego związane z rządem Stanów Zjednoczonych. Na razie nie podano jednak ani pełnej kwoty przeznaczonej na skup, ani harmonogramu operacji.
WLFI, governance i limity głosów
WLFI pełni w ekosystemie rolę tokena governance. Umożliwia składanie, omawianie i głosowanie nad propozycjami, ale siła głosu zależy od liczby posiadanych tokenów. Jeden podmiot może kontrolować maksymalnie 5 mld WLFI, czyli 5% całkowitej podaży — limit obejmuje także aktywa rozproszone na kilka portfeli.
Co ważne, tokeny trzymane w treasury projektu nie dają prawa głosu. To istotne, bo wpływa na ocenę, jak ewentualne buybacki mogą oddziaływać na realną strukturę głosowania w sieci.
Poprzednie buybacki i spór z Justinem Sunem
To nie pierwszy taki ruch ze strony projektu. We wrześniu 2025 roku zespół zaproponował przeznaczenie wszystkich opłat z własnych pozycji płynnościowych na zakupy WLFI, a następnie na ich spalenie. Z kolei w kwietniu 2026 roku poinformowano o 65,6 mln USD wydanych na buybacki w ciągu poprzednich sześciu miesięcy.
Nowa inicjatywa poszerza możliwe źródła finansowania, ale wciąż pozostaje pytanie, jak dokładnie zostaną wykorzystane kupione tokeny i czy wpłynie to zauważalnie na aktywność społeczności.
Plan pojawia się też w tle trwającego sporu sądowego z Justinem Sunem o zamrożone tokeny. Założyciel Tron domaga się sankcji wobec spółki i jej prawników, zarzucając im pominięcie informacji o jego powiązaniach własnościowych z Emiratami Arabskimi. Sprawa nadal pozostaje w toku.
XRP pod presją likwidacji
Drugi sygnał słabości rynku dotyczy XRP. W ciągu ostatnich 24 godzin na tej kryptowalucie zlikwidowano pozycje warte 9,57 mln USD, z czego zdecydowaną większość stanowiły pozycje długie.
Skala likwidacji
- 9,27 mln USD w longach
- 299 997 USD w shortach
W krótszym ujęciu likwidacje wyniosły 853 930 USD, w tym 681 200 USD na longach i 172 780 USD na shortach. Dla porównania, dzień wcześniej łączne likwidacje XRP sięgnęły 16,7 mln USD, z czego 16 mln USD przypadało na pozycje długie.
Cena XRP i techniczny obraz rynku
XRP handlowany był przy poziomie 1,16 USD, co oznacza spadek o 1,81% w ciągu doby. Kapitalizacja rynkowa obniżyła się do 72,7 mld USD, a wolumen obrotu spadł o 44,7%.
Otwarte zainteresowanie kontraktami wzrosło tylko nieznacznie, o 1,4%, do 1,37 mld USD. To jednak nie musi oznaczać świeżego napływu byczych pozycji. Dodatkowo w piątek fundusze ETF powiązane z XRP odnotowały zero netto przepływów.
Na wykresie tygodniowym kluczowe wsparcie znajduje się przy 1,15 USD. Jego przełamanie mogłoby otworzyć drogę do spadku w okolice 1,00 USD. Najbliższy opór leży przy 1,20 USD — dopiero wybicie ponad ten poziom byłoby wyraźniejszym sygnałem odbicia.
Rynek nadal szuka równowagi
Oba wątki pokazują to samo: rynek kryptowalut pozostaje niestabilny, a inwestorzy reagują bardzo nerwowo zarówno na ruchy projektów, jak i na pogorszenie sentymentu. WLFI próbuje wesprzeć własny token mechanizmem skupu, natomiast XRP mierzy się z falą likwidacji i słabnącym wolumenem. W takiej atmosferze nawet niewielki ruch cenowy może szybko przerodzić się w większą zmienność.