OpenAI tnie wycenę do 1,25 bln USD
OpenAI negocjuje ogromną rundę finansowania z udziałem inwestorów z Emiratów. Niższa wycena ma odzwierciedlać opór rynku.
OpenAI szuka kapitału przy niższej wycenie
OpenAI prowadzi rozmowy w sprawie nowej rundy finansowania, która może sięgnąć 30 mld USD. Negocjacje toczą się z udziałem inwestorów z Emiratów Arabskich Zjednoczonych oraz firmy Coatue. Jednocześnie spółka obniżyła oczekiwaną wycenę do 1,25 bln USD przed zastrzykiem nowego kapitału.
Według dostępnych informacji wcześniejszy poziom wyceny był wyższy i sięgał 1,4 bln USD, ale opór części inwestorów skłonił firmę do korekty założeń. Finalna kwota pozyskanego finansowania może być jednak niższa niż zakładany maksimum, a warunki transakcji nadal są dopracowywane.
Co oznacza wycena przed inwestycją
W tym przypadku kluczowe jest rozróżnienie między wyceną przed inwestycją a samą kwotą rundy. 1,25 bln USD to wartość przypisywana spółce przed wpłynięciem nowego kapitału, natomiast 30 mld USD to maksymalna suma, jaką OpenAI chce zebrać.
Ostateczny udział poszczególnych inwestorów będzie zależał od tego, jakie dokumenty zostaną podpisane i jaką część rundy obejmą. Na obecnym etapie nie ma jeszcze oficjalnego zamknięcia transakcji.
Emiraty i infrastruktura obliczeniowa
Równolegle pojawia się wątek związany z infrastrukturą. OpenAI ma też rozmawiać o uzyskaniu większej mocy obliczeniowej w Emiratach Arabskich Zjednoczonych. To osobny temat od samej rundy finansowania, ale pokazuje, jak duże znaczenie dla spółki ma dostęp do serwerów, chipów, energii i centrów danych.
Firma już wcześniej sygnalizowała ogromne potrzeby inwestycyjne. W lutym informowała inwestorów o planie sięgającym około 600 mld USD skumulowanych wydatków na obliczenia do 2030 roku. To dobrze pokazuje skalę kapitału, jaki musi stale pozyskiwać, by rozwijać modele AI i obsługiwać miliony użytkowników.
Runda jako krok w stronę giełdy
Nowe finansowanie ma pełnić rolę pomostu przed potencjalnym debiutem giełdowym. OpenAI złożyła już w czerwcu poufny projekt rejestracji u amerykańskiego regulatora, zaznaczając jednak, że samo złożenie dokumentów nie oznacza jeszcze decyzji o wejściu na giełdę ani terminu takiego ruchu.
Dla rynku najważniejsze będą teraz trzy kwestie:
- ostateczna kwota zebranej rundy,
- lista uczestniczących inwestorów,
- finalne warunki finansowe i ewentualne osobne porozumienie dotyczące mocy obliczeniowej.
Na ten moment wszystko pozostaje w fazie negocjacji, a zarówno wycena, jak i ewentualny harmonogram IPO nie są jeszcze przesądzone.