Kanadyjscy żołnierze w sprawie porwania crypto
W Toronto porwano właściciela platformy crypto. Wśród siedmiu oskarżonych są trzej żołnierze armii Kanady, a śledztwo ujawniło też broń i narkotyki.
Szokujące porwanie w Toronto
W Toronto doszło do głośnej sprawy związanej z kryptowalutami, która szybko przerodziła się w szerokie śledztwo kryminalne. Wśród siedmiu oskarżonych znalazło się trzech członków kanadyjskich sił zbrojnych. Łącznie postawiono im 82 zarzuty.
Do zdarzenia miało dojść 25 lipca 2026 roku w rejonie Finch Avenue East i Bayview Avenue na północy Toronto. Według ustaleń policji ofiara, opisana jako właściciel platformy wymiany kryptowalut, została porwana pod groźbą broni w chwili, gdy podchodziła do samochodu.
Próba wymuszenia dostępu do aktywów crypto
Śledczy twierdzą, że sprawcy mieli skuć ofiarę kajdankami, pobić ją i zmuszać do ujawnienia dostępu do aktywów crypto oraz narzędzi bezpieczeństwa związanych z biznesem. Po wszystkim mężczyzna został uwolniony, ale usłyszał groźbę, by nie kontaktować się z policją.
Na ten moment nie potwierdzono, czy napastnikom udało się ukraść jakiekolwiek kryptowaluty albo przejąć środki klientów. Nie ujawniono też nazwy poszkodowanego ani jego platformy, ponieważ obowiązuje zakaz publikacji chroniący jego tożsamość.
Kim są oskarżeni?
Wśród zatrzymanych znajdują się:
- Talarambage Sachintha Fernando, 22 lata
- James Moreau, 29 lat
- Jack Miley, 24 lata
Wszyscy trzej byli związani z 7. Pułkiem Toronto, jednostką rezerwy artylerii. Fernando i Moreau zostali zatrzymani 11 sierpnia, a Miley 24 września.
Według zarzutów wobec części podejrzanych, jedno z najpoważniejszych oskarżeń dotyczy porwania dla okupu z użyciem broni palnej, a także bezprawnego pozbawienia wolności, spisku i przestępstw związanych z bronią.
Broń, amunicja i narkotyki w tle śledztwa
To, co zaczęło się jako sprawa porwania, szybko rozrosło się do znacznie szerszego dochodzenia. Podczas przeszukań pojazdów i nieruchomości w rejonie Wielkiego Toronto policja zabezpieczyła:
- 4 sztuki broni palnej,
- w tym strzelbę i trzy pistolety kalibru 9 mm,
- 2 tłumiki,
- 10 magazynków o większej pojemności niż dozwolona,
- kajdanki,
- lokalizatory GPS,
- radiotelefony,
- licznik banknotów,
- oraz ponad 2700 sztuk amunicji.
Około 2500 nabojów i pięć magazynków miało zostać wcześniej skradzionych z zasobów kanadyjskich sił zbrojnych. Policja znalazła również metamfetaminę, kokainę i inne substancje kontrolowane.
Dlaczego ta sprawa budzi tak duże obawy?
Funkcjonariusze zwracają uwagę na szczególnie niepokojący fakt: część podejrzanych miała przeszkolenie wojskowe i dostęp do broni. To zwiększa ryzyko w przypadku ataków wymierzonych w osoby posiadające kryptowaluty, bo takie porwania nie polegają na ataku na system informatyczny, lecz na bezpośrednim przymuszeniu właściciela do oddania dostępu do środków.
Sprawa pozostaje w toku. Policja nie poszukuje obecnie innych podejrzanych, ale nadal ustala dokładną rolę każdego z oskarżonych, pochodzenie zabezpieczonego sprzętu i ewentualne powiązania z innymi przestępstwami.