USA chcą przejąć 1 mld USD w krypto Iranu
Waszyngton twierdzi, że zna lokalizację irańskich kryptowalut i planuje ich przejęcie. W tle są sankcje i presja na giełdy.
Waszyngton zaostrza presję na irańskie krypto
Amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział, że Stany Zjednoczone mogą w tym tygodniu przejąć około 1 miliarda dolarów w kryptowalutach powiązanych z Iranem. Jak podkreślił, władze „wiedzą, gdzie te środki się znajdują” i prowadzą działania mające je odizolować od irańskiego systemu finansowego.
Nie ujawniono jednak, jakie dokładnie aktywa miałyby zostać zajęte, na jakich adresach blockchain się znajdują ani czy chodzi o już zablokowane środki, czy dopiero o planowaną operację.
Co właściwie oznacza „zajęcie” kryptowalut?
W świecie krypto ważne jest rozróżnienie między blokadą środków a ich ostateczną konfiskatą.
- Zamrożenie może nastąpić np. na podstawie sankcji i zwykle oznacza, że środki nie mogą być przenoszone.
- Konfiskata wymaga już osobnej procedury prawnej i przejęcia kontroli nad aktywami przez władze.
To istotne, bo samo odizolowanie portfela nie musi jeszcze oznaczać, że środki definitywnie trafiły do rządu USA.
Bitcoin trudniejszy do zablokowania niż stablecoiny
Bessent nie wskazał, o jakie kryptowaluty chodzi. To ważne, ponieważ Bitcoin jest znacznie trudniejszy do zamrożenia niż aktywa trzymane na scentralizowanych platformach. W praktyce dużo łatwiej objąć blokadą środki w tokenach takich jak USDT, jeśli znajdują się one na giełdzie lub w innej kontrolowanej infrastrukturze.
Wcześniej amerykański sekretarz skarbu sugerował już, że irańskie środki były przejmowane właśnie w formie stablecoina Tethera.
Iran pod coraz większą presją
Według amerykańskich władz Iran miał wykorzystywać kryptowaluty, by omijać sankcje i prowadzić rozliczenia transgraniczne. Wcześniejsze działania USA obejmowały już:
- wskazywanie portfeli powiązanych z irańskim reżimem,
- sankcje wobec irańskich platform crypto,
- blokowanie środków w USDT,
- działania wymierzone w sieci pomagające w obchodzeniu ograniczeń finansowych.
Amerykańskie instytucje od miesięcy zwiększają nacisk na irański sektor crypto. Wśród sankcjonowanych platform znalazły się m.in. Nobitex, Wallex, Bitpin, Ramzinex, Shelbit, Aban Tether i BitBank.
Poprzednie deklaracje nie zawsze były jednoznaczne
Sprawę komplikuje fakt, że wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli USA nie zawsze dawały się łatwo porównać z oficjalnymi dokumentami. Wiosną Bessent informował o zajęciu prawie 500 milionów dolarów w kryptowalutach związanych z Iranem, a później mówił już o około 1 miliardzie dolarów i twierdził, że władze przejęły kontrolę nad portfelami.
Jednocześnie publicznie dostępne materiały nie potwierdziły w pełni, jak dokładnie te kwoty się składają i czy chodzi o te same środki, czy o kolejne etapy operacji.
Co dalej?
Na ten moment najważniejsze pozostaje to, że USA deklarują identyfikację irańskich aktywów cyfrowych i możliwość ich przejęcia. Brakuje jednak oficjalnego potwierdzenia, które pozwoliłoby jednoznacznie ocenić:
- czy środki są już zablokowane,
- czy chodzi o nową pulę aktywów,
- oraz czy faktycznie dojdzie do konfiskaty na pełną skalę.
Jedno jest pewne: kryptowaluty stały się kolejnym narzędziem w geopolitcznej walce między Waszyngtonem a Teheranem.