BTC/PLN 327,911.00 ▼ -1.73%
BTC/USD 83,542.00 ▼ -3.01%
BTC/ETH 32.404945 0.00%
ETH/PLN 10,119.18 ▼ -3.56%
ETH/USD 2,578.07 ▼ -4.83%
USD/PLN 3.8800 0.00%
BTC/PLN 327,911.00 ▼ -1.73%
BTC/USD 83,542.00 ▼ -3.01%
BTC/ETH 32.404945 0.00%
ETH/PLN 10,119.18 ▼ -3.56%
ETH/USD 2,578.07 ▼ -4.83%
USD/PLN 3.8800 0.00%
kryptowaluty bezpieczenstwo sztucznainteligencja

Quantum i AI naciskają na kryptowaluty

Europol ostrzega przed luką w portfelach, a nowe testy AI sprawdzają, czy funkcje hash wytrzymają presję przyszłych ataków.

Quantum i AI naciskają na kryptowaluty

Dwie nowe presje na kryptowaluty

Świat krypto stoi dziś przed dwoma równoległymi wyzwaniami: z jednej strony rośnie obawa przed komputeryzacją kwantową, a z drugiej coraz częściej wykorzystuje się AI do szukania słabości w kryptografii. Najnowsze działania Europolu oraz uruchomienie publicznego testu HashSmash pokazują, że branża nie może już traktować bezpieczeństwa jako tematu odległego w czasie.

Europol: portfele mogą być najsłabszym ogniwem

Europol opublikował dwa raporty za pośrednictwem swojego europejskiego centrum cyberprzestępczości. Wskazano w nich, że crypto wallets mogą stać się głównym punktem podatnym na ataki, jeśli komputery kwantowe osiągną praktyczny poziom użyteczności ofensywnej.

Sedno ostrzeżenia jest proste: obecna kryptografia opiera się na założeniu, że nie da się łatwo odtworzyć klucza prywatnego na podstawie klucza publicznego. W przypadku wystarczająco zaawansowanych komputerów kwantowych ten model może przestać być bezpieczny. Szczególną uwagę zwrócono na możliwość wykorzystania algorytmu Shora, który teoretycznie mógłby pomóc w wyprowadzaniu kluczy prywatnych z publicznych.

Jeśli taki scenariusz stałby się realny, osoba posiadająca cudzy klucz prywatny mogłaby podpisywać transakcje w imieniu właściciela portfela. Europol nie wskazał konkretnej kryptowaluty ani platformy — zagrożenie opisano jako problem obejmujący cały ekosystem.

HNDL i stare adresy Bitcoina

W raporcie pojawił się także motyw HNDL („harvest now, decrypt later”). Chodzi o strategię, w której atakujący zbierają dziś zaszyfrowane dane, a odszyfrowują je dopiero wtedy, gdy dysponują odpowiednio mocnym sprzętem kwantowym.

W kryptowalutach ma to szczególne znaczenie, bo blockchain jest publiczny i trwały. To, co raz trafiło do łańcucha, pozostaje tam na długo. Z tego powodu Europol zwraca uwagę na konieczność szybkiej migracji do post-quantum cryptography.

W tym kontekście przywołano też szacunek, zgodnie z którym około 6,9 mln Bitcoinów znajduje się w adresach legacy lub ponownie używanych, a ich wartość w tamtym momencie wynosiła około 586 mld dolarów. To nie jest wyłącznie problem techniczny, ale też organizacyjny: nawet najlepszy nowy standard nie pomoże, jeśli środki pozostaną w starych adresach, których właściciele nigdy nie przeniosą.

Regulatorzy chcą przygotowań już teraz

Ostrzeżenie Europolu nie pojawiło się w próżni. Wcześniej podobny sygnał wysłał wspólny komitet europejskich organów nadzoru, wskazując, że ryzyko związane z komputerami kwantowymi może pojawić się wcześniej niż ich komercyjne zastosowania. Z kolei plan Komisji Europejskiej zakłada, że państwa członkowskie powinny rozpocząć przechodzenie na zabezpieczenia postkwantowe do końca 2026 roku.

W praktyce oznacza to presję na kilka grup jednocześnie:

  • twórców blockchainów,
  • dostawców portfeli,
  • osoby zarządzające kluczami,
  • oraz zwykłych użytkowników.

Europol podkreśla, że przejście na odporne na ataki kwantowe rozwiązania będzie procesem rozłożonym w czasie i wymaga przygotowań już teraz.

HashSmash: AI testuje cztery funkcje hash

Równolegle do ostrzeżeń o komputerach kwantowych pojawiła się inicjatywa HashSmash. To publiczna próba, w której Eigen Labs i Shielded Labs zachęcają uczestników do używania agentów AI przeciwko czterem popularnym funkcjom hash:

  • SHA-256,
  • SHA-3,
  • BLAKE3,
  • Poseidon.

Celem nie jest udowodnienie, że któraś z tych funkcji już została złamana. Chodzi raczej o sprawdzenie, jak daleko mogą zajść modele AI i narzędzia automatyczne, gdy próbują znaleźć rzeczywiste słabości kryptograficzne. Organizatorzy dopuszczają różne podejścia, w tym solvery SAT, automatyczne wyszukiwanie różnicowe i metody formalne.

Jak ma działać konkurs

HashSmash działa na platformie Yukon, która łączy ludzi i agentów AI w zadaniach badawczych. Każde zgłoszenie ma być najpierw sprawdzane przez weryfikator AI, a potem przez zespół kryptografów. Dopiero pozytywnie ocenione wyniki zostaną opublikowane, aby społeczność mogła je przeanalizować i odtworzyć.

To ważne, bo w kryptografii liczy się nie tylko sam pomysł na atak, ale też jego realna wykonalność. Uczestnicy muszą więc wykazać, co dokładnie udało im się przełamać i jakie zasoby obliczeniowe byłyby do tego potrzebne.

Dlaczego to ważne dla Zcash i całej branży

HashSmash nie jest oderwany od szerszego kontekstu. Shielded Labs łączy ten projekt z własnym wysiłkiem badawczo-inżynieryjnym o nazwie Epoch, który ma wzmacniać Zcash wobec przyszłych zagrożeń, w tym komputerów kwantowych i bardziej zaawansowanych przeciwników wykorzystujących AI.

Inicjatywa ma więc podwójny cel: z jednej strony sprawdzić, czy AI rzeczywiście potrafi znaleźć słabe punkty w funkcjach hash, a z drugiej zebrać dane, które mogą pomóc w przygotowaniu bardziej odpornych systemów kryptograficznych.

Co z tego wynika dla użytkowników

Najważniejszy wniosek jest prosty: zarówno kwestia odporności na komputery kwantowe, jak i wykorzystania AI do ataków kryptograficznych, przestały być teorią z laboratoriów. Branża już teraz jest zachęcana do:

  • lepszego zarządzania kluczami,
  • unikania ponownego używania adresów,
  • planowania migracji do nowych standardów,
  • oraz obserwowania rozwoju rozwiązań postkwantowych.

Na razie nie ma mowy o tym, że komputer kwantowy zaraz zacznie opróżniać portfele. Problem polega jednak na czymś innym: zmiany w kryptografii wymagają lat, a nie tygodni. I właśnie dlatego eksperci wolą, by przygotowania zaczęły się zanim zrobi to potencjalny napastnik.

Video

Udostępnij

Zobacz inne wiadomości