Quantum i AI naciskają na kryptowaluty
Europol ostrzega przed luką w portfelach, a nowe testy AI sprawdzają, czy funkcje hash wytrzymają presję przyszłych ataków.
Dwie nowe presje na kryptowaluty
Świat krypto stoi dziś przed dwoma równoległymi wyzwaniami: z jednej strony rośnie obawa przed komputeryzacją kwantową, a z drugiej coraz częściej wykorzystuje się AI do szukania słabości w kryptografii. Najnowsze działania Europolu oraz uruchomienie publicznego testu HashSmash pokazują, że branża nie może już traktować bezpieczeństwa jako tematu odległego w czasie.
Europol: portfele mogą być najsłabszym ogniwem
Europol opublikował dwa raporty za pośrednictwem swojego europejskiego centrum cyberprzestępczości. Wskazano w nich, że crypto wallets mogą stać się głównym punktem podatnym na ataki, jeśli komputery kwantowe osiągną praktyczny poziom użyteczności ofensywnej.
Sedno ostrzeżenia jest proste: obecna kryptografia opiera się na założeniu, że nie da się łatwo odtworzyć klucza prywatnego na podstawie klucza publicznego. W przypadku wystarczająco zaawansowanych komputerów kwantowych ten model może przestać być bezpieczny. Szczególną uwagę zwrócono na możliwość wykorzystania algorytmu Shora, który teoretycznie mógłby pomóc w wyprowadzaniu kluczy prywatnych z publicznych.
Jeśli taki scenariusz stałby się realny, osoba posiadająca cudzy klucz prywatny mogłaby podpisywać transakcje w imieniu właściciela portfela. Europol nie wskazał konkretnej kryptowaluty ani platformy — zagrożenie opisano jako problem obejmujący cały ekosystem.
HNDL i stare adresy Bitcoina
W raporcie pojawił się także motyw HNDL („harvest now, decrypt later”). Chodzi o strategię, w której atakujący zbierają dziś zaszyfrowane dane, a odszyfrowują je dopiero wtedy, gdy dysponują odpowiednio mocnym sprzętem kwantowym.
W kryptowalutach ma to szczególne znaczenie, bo blockchain jest publiczny i trwały. To, co raz trafiło do łańcucha, pozostaje tam na długo. Z tego powodu Europol zwraca uwagę na konieczność szybkiej migracji do post-quantum cryptography.
W tym kontekście przywołano też szacunek, zgodnie z którym około 6,9 mln Bitcoinów znajduje się w adresach legacy lub ponownie używanych, a ich wartość w tamtym momencie wynosiła około 586 mld dolarów. To nie jest wyłącznie problem techniczny, ale też organizacyjny: nawet najlepszy nowy standard nie pomoże, jeśli środki pozostaną w starych adresach, których właściciele nigdy nie przeniosą.
Regulatorzy chcą przygotowań już teraz
Ostrzeżenie Europolu nie pojawiło się w próżni. Wcześniej podobny sygnał wysłał wspólny komitet europejskich organów nadzoru, wskazując, że ryzyko związane z komputerami kwantowymi może pojawić się wcześniej niż ich komercyjne zastosowania. Z kolei plan Komisji Europejskiej zakłada, że państwa członkowskie powinny rozpocząć przechodzenie na zabezpieczenia postkwantowe do końca 2026 roku.
W praktyce oznacza to presję na kilka grup jednocześnie:
- twórców blockchainów,
- dostawców portfeli,
- osoby zarządzające kluczami,
- oraz zwykłych użytkowników.
Europol podkreśla, że przejście na odporne na ataki kwantowe rozwiązania będzie procesem rozłożonym w czasie i wymaga przygotowań już teraz.
HashSmash: AI testuje cztery funkcje hash
Równolegle do ostrzeżeń o komputerach kwantowych pojawiła się inicjatywa HashSmash. To publiczna próba, w której Eigen Labs i Shielded Labs zachęcają uczestników do używania agentów AI przeciwko czterem popularnym funkcjom hash:
- SHA-256,
- SHA-3,
- BLAKE3,
- Poseidon.
Celem nie jest udowodnienie, że któraś z tych funkcji już została złamana. Chodzi raczej o sprawdzenie, jak daleko mogą zajść modele AI i narzędzia automatyczne, gdy próbują znaleźć rzeczywiste słabości kryptograficzne. Organizatorzy dopuszczają różne podejścia, w tym solvery SAT, automatyczne wyszukiwanie różnicowe i metody formalne.
Jak ma działać konkurs
HashSmash działa na platformie Yukon, która łączy ludzi i agentów AI w zadaniach badawczych. Każde zgłoszenie ma być najpierw sprawdzane przez weryfikator AI, a potem przez zespół kryptografów. Dopiero pozytywnie ocenione wyniki zostaną opublikowane, aby społeczność mogła je przeanalizować i odtworzyć.
To ważne, bo w kryptografii liczy się nie tylko sam pomysł na atak, ale też jego realna wykonalność. Uczestnicy muszą więc wykazać, co dokładnie udało im się przełamać i jakie zasoby obliczeniowe byłyby do tego potrzebne.
Dlaczego to ważne dla Zcash i całej branży
HashSmash nie jest oderwany od szerszego kontekstu. Shielded Labs łączy ten projekt z własnym wysiłkiem badawczo-inżynieryjnym o nazwie Epoch, który ma wzmacniać Zcash wobec przyszłych zagrożeń, w tym komputerów kwantowych i bardziej zaawansowanych przeciwników wykorzystujących AI.
Inicjatywa ma więc podwójny cel: z jednej strony sprawdzić, czy AI rzeczywiście potrafi znaleźć słabe punkty w funkcjach hash, a z drugiej zebrać dane, które mogą pomóc w przygotowaniu bardziej odpornych systemów kryptograficznych.
Co z tego wynika dla użytkowników
Najważniejszy wniosek jest prosty: zarówno kwestia odporności na komputery kwantowe, jak i wykorzystania AI do ataków kryptograficznych, przestały być teorią z laboratoriów. Branża już teraz jest zachęcana do:
- lepszego zarządzania kluczami,
- unikania ponownego używania adresów,
- planowania migracji do nowych standardów,
- oraz obserwowania rozwoju rozwiązań postkwantowych.
Na razie nie ma mowy o tym, że komputer kwantowy zaraz zacznie opróżniać portfele. Problem polega jednak na czymś innym: zmiany w kryptografii wymagają lat, a nie tygodni. I właśnie dlatego eksperci wolą, by przygotowania zaczęły się zanim zrobi to potencjalny napastnik.