Treasury podbił krypto: Bitcoin wraca nad 68 tys.
Zmiana w polityce buybacków USA wywołała spadek rentowności obligacji i szerokie odbicie na rynku krypto, z Bitcoinem nad 68 tys. dolarów.
Treasury daje impuls rynkom
Amerykański Departament Skarbu niespodziewanie podwoił limit skupu własnych obligacji w ramach buybacków, a rynek zareagował natychmiast. Od 9 września maksymalna wartość pojedynczej operacji ma wzrosnąć z 2 mld dolarów do co najmniej 4 mld dolarów, a program ma obowiązywać do 4 listopada.
Efekt był szybki: rentowności długoterminowych obligacji spadły, dolar osłabł, a na rynku aktywów ryzykownych pojawiła się wyraźna fala zakupów.
Bitcoin i altcoiny łapią oddech
Najmocniej skorzystał Bitcoin, który przebił 68 tys. dolarów i zyskał około 5,8% w 24 godziny oraz 8,1% w skali tygodnia. Jeszcze lepiej wypadło Ethereum, rosnąc o 9% dziennie i wracając ponad 2 tys. dolarów.
Wzrosty objęły też inne duże aktywa:
- Solana handlowana była w okolicach 82 dolarów, po wzroście o 6,5%,
- XRP utrzymał się powyżej 1 dolara,
- indeks Fear & Greed przesunął się z poziomu 27 do 46, czyli z wyraźnego strachu do neutralnego sentymentu.
To ważne, bo nie był to ruch ograniczony wyłącznie do Bitcoina. Sygnał objął cały rynek cyfrowych aktywów.
Dlaczego buybacki Treasury mają znaczenie?
W praktyce buyback oznacza, że rząd USA odkupuje wcześniej wyemitowane obligacje z rynku wtórnego. Gdy popyt na te papiery rośnie, ceny idą w górę, a rentowności spadają — szczególnie na długim końcu krzywej.
To właśnie ma znaczenie dla krypto. Niższe rentowności obligacji zmniejszają atrakcyjność bezpiecznych aktywów dochodowych względem aktywów takich jak Bitcoin, które same z siebie nie generują odsetek. Gdy obligacje przestają oferować tak wysoką konkurencję, kapitał łatwiej szuka wyższych stóp zwrotu gdzie indziej.
Na sytuację wpłynęło też kilka dodatkowych czynników:
- słabszy dolar, który zwykle wspiera aktywa wyceniane w USD,
- sygnały z SEC sugerujące prace nad szerszym frameworkiem regulacyjnym dla aktywów cyfrowych,
- poprawa nastrojów na rynkach po dłuższym okresie presji ze strony wysokich rentowności.
Rynek patrzy nie tylko na Bitcoina
Szczególnie mocny ruch widać było również w segmencie tokenized Treasuries. Ta część rynku, łącząca tradycyjne obligacje USA z infrastrukturą blockchain, wzrosła w ciągu tygodnia o około 35%.
To nie przypadek. Jeśli sam Treasury aktywnie zarządza podażą obligacji i jednocześnie rentowności zaczynają spadać, produkty łączące tradycyjne finanse z on-chain stają się bardziej istotne dla inwestorów.
Co dalej?
Na razie rynek wycenia przede wszystkim oczekiwania, bo nowy limit buybacków zacznie obowiązywać dopiero 9 września. Jeśli skala skupu okaże się zgodna z zapowiedziami lub wyższa, presja na rentowności może się utrzymać, co nadal wspierałoby aktywa ryzykowne, w tym krypto.
Ryzyko pozostaje jednak po drugiej stronie. Jeśli nowe dane inflacyjne wymuszą zmianę podejścia Treasury albo Rezerwy Federalnej, obecna ulga na rynku obligacji może okazać się tylko przejściowa. W ostatnich dwóch latach krypto wyraźnie pokazało, że jest mocniej powiązane z warunkami makro, niż wielu uczestników rynku chciałoby przyznać.
Na ten moment przewagę mają jednak byki: niższe rentowności, słabszy dolar i poprawa sentymentu tworzą środowisko sprzyjające odbiciu na rynku cyfrowych aktywów.