USA uderzają w sieć krypto wspierającą Iran
Waszyngton rozszerza presję na kryptowalutowe kanały powiązane z Iranem, wskazując nowe platformy, firmy i przepływy środków.
USA zaostrzają presję na krypto powiązane z Iranem
Stany Zjednoczone nałożyły kolejne sankcje na podmioty z rynku kryptowalut, które według władz miały pomagać w obsłudze przepływów finansowych powiązanych z Iranem. Tym razem na listę trafiły Shelbit oraz Aban Tether, a razem z nimi także osoby i firmy związane z szerszą siecią działalności obejmującą kilka krajów.
Decyzja pokazuje, że amerykańskie instytucje nie ograniczają się już wyłącznie do śledzenia głównych kanałów finansowych. Coraz większą uwagę zwracają również na mniej znane platformy i pośredników, którzy mogą ułatwiać transfer środków w krypto.
Kim są objęte sankcjami podmioty
Według informacji amerykańskiego Departamentu Skarbu, Shelbit i Aban Tether miały odgrywać rolę w sieci wspierającej interesy finansowe Iranu. W tle pojawia się także Siavash Kayvanpour, wskazywany jako osoba zarządzająca rozbudowaną strukturą spółek działających m.in. w Gruzji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Polsce.
W przypadku Shelbit amerykańskie władze opisują ją jako element większego układu, który miał obejmować:
- sieć serwisów bukmacherskich i hazardowych w języku perskim,
- powiązania z osobami skazanymi wcześniej za nielegalny hazard,
- przepływy finansowe prowadzone przez portfele i platformy krypto,
- spółki działające w kilku jurysdykcjach, w tym w Europie i na Bliskim Wschodzie.
Jakie przepływy wskazał Departament Skarbu
W oficjalnym komunikacie pojawiły się trzy główne grupy transferów opisanych przez amerykańskie władze:
- ponad 1 mln dolarów miało trafić z portfeli kontrolowanych przez IRGC do Shelbit,
- ponad 2 mln dolarów miało zostać przesłane z Shelbit do IRGC,
- ponad 2 mln dolarów miało przepłynąć z adresów związanych z Kayvanpour do Nobitex.
Nobitex to największy z irańskich exchange'y, który już wcześniej znajdował się pod lupą Waszyngtonu. Aban Tether z kolei miała – według amerykańskich władz – obsługiwać transakcje o wartości milionów dolarów z innymi irańskimi platformami, takimi jak Nobitex, Wallex, Bitpin i Ramzinex.
Sieć firm i „shadow banking”
Sprawa nie kończy się na dwóch nazwach z listy sankcyjnej. Departament Skarbu łączy Kayvanpour także z szeregiem podmiotów korporacyjnych, w tym:
- SHPS Shelbit w Gruzji,
- Shelbit General Trading w Zjednoczonych Emiratach Arabskich,
- Shelbit Technologies w Polsce,
- Crypto Home DMCC i NFT Home DMCC w Dubaju.
To właśnie ten rozproszony model działalności przypomina mechanizm znany jako shadow banking – system pośredników i firm, które pozwalają przerzucać środki poza tradycyjnym nadzorem bankowym. W ocenie USA takie struktury mogą pomagać w omijaniu sankcji i w utrzymywaniu dostępu do kapitału mimo ograniczeń nałożonych na Iran.
Co oznaczają sankcje w praktyce
Po wpisaniu na listę OFAC aktywa i interesy majątkowe znajdujące się pod jurysdykcją USA muszą zostać zamrożone. Obowiązek dotyczy także podmiotów kontrolowanych w co najmniej 50% przez osoby lub firmy objęte sankcjami.
To jednak nie wszystko. Ryzyko pojawia się również po stronie zagranicznych instytucji, które zdecydują się utrzymywać relacje z podmiotami wskazanymi przez OFAC. W praktyce oznacza to możliwość utraty dostępu do amerykańskiego rynku i bankowości korespondencyjnej, a także narażenie się na kolejne sankcje.
W świecie kryptowalut ma to szczególne znaczenie, bo transakcje na blockchainie są publicznie widoczne, ale identyfikacja rzeczywistych beneficjentów nadal zależy od współpracy giełd, firm analitycznych i organów państwowych.
Szersza kampania przeciw finansowaniu Iranu
Nowe sankcje wpisują się w szerszą strategię Waszyngtonu. Amerykański sekretarz skarbu podkreślił, że administracja zamierza dalej zwiększać presję ekonomiczną na sieci finansowe wspierające irański reżim, niezależnie od tego, czy środki są przesyłane w dolarach, rialach czy kryptowalutach.
Departament Stanu oferuje też do 15 mln dolarów za informacje pomagające zakłócić mechanizmy finansowe związane z IRGC i jego strukturami.
Dla branży krypto to jasny sygnał: nawet jeśli dana platforma działa poza głównym nurtem rynku, jej powiązania z adresami, firmami lub przepływami uznanymi za podejrzane mogą szybko skończyć się sankcjami i odcięciem od globalnej infrastruktury finansowej.