Coldcard bada phishing na swoim koncie X
Fałszywy alert bezpieczeństwa pojawił się na koncie Coldcard w X. Firma sprawdza, jak doszło do ataku i ostrzega użytkowników.
Coldcard pod ostrzałem phishingu
Coldcard, producent sprzętowego portfela Bitcoin, bada incydent związany z fałszywym wpisem opublikowanym na oficjalnym koncie firmy w serwisie X. Post został ubrany w formę pilnego ostrzeżenia bezpieczeństwa i kierował użytkowników na podejrzany adres migrate.coldcardwallet.io.
Firma natychmiast zaapelowała, by nie klikać w link i nie podejmować żadnych działań na podstawie tego wpisu. Z komunikatów wynika, że w wewnętrznej analizie nie znaleziono śladów nieautoryzowanych logowań ani dostępu do konta.
Co zawierał fałszywy komunikat
Złośliwy wpis pojawił się około 02:00 UTC 11 października 2026 roku. Twierdził, że w nowszych wersjach firmware Coldcard wykryto krytyczną lukę związaną z generowaniem seedów i sugerował wykonanie „migracji” przez wskazaną stronę.
To właśnie ten element budził największe zagrożenie. W świecie kryptowalut seed phrase i klucze prywatne nigdy nie powinny być wpisywane na stronie internetowej, a prośba o ich podanie jest jedną z najczęstszych metod wyłudzania środków.
Pytanie bez odpowiedzi: jak doszło do publikacji?
Coldcard przekazał, że korzysta z offline 2FA od 2017 roku, a mimo to na koncie pojawił się wpis, którego firma nie powiązała z żadnym widocznym logowaniem czy sesją. To właśnie dlatego producent zwrócił się do X z prośbą o pilne wyjaśnienie, czy doszło do przejęcia platformy, czy też konta administracyjnego.
Na ten moment nie ma potwierdzonych informacji o stratach użytkowników związanych bezpośrednio z tym konkretnym phishingiem.
Dlaczego ten atak mógł wyglądać wiarygodnie
Cała sytuacja była szczególnie niebezpieczna, bo wpis odwoływał się do realnego problemu, który wcześniej w 2026 roku dotknął część użytkowników Coldcard. Chodzi o lukę w generowaniu seedów, której konsekwencją były straty liczone w ponad 1 700 BTC. Wartość utraconych środków szacowano na około 100–130 mln dolarów.
W praktyce oznacza to, że atakujący wykorzystali autentyczny strach społeczności wokół wcześniejszego incydentu i podmienili go na fałszywy komunikat z linkiem do phishingu.
Co powinni wiedzieć użytkownicy Bitcoin
Najważniejsza zasada pozostaje niezmienna:
- nie otwieraj podejrzanych linków z mediów społecznościowych,
- nie podawaj seed phrase ani passphrase na stronach internetowych,
- nie łącz urządzenia z komputerem tylko dlatego, że ktoś o to prosi w poście.
Jeśli użytkownik wszedł w interakcję z fałszywym adresem lub wykonał instrukcje z takiego wpisu, powinien uznać swoje dane za potencjalnie zagrożone i jak najszybciej przygotować nowy seed na zaktualizowanym firmware.
Co dalej
Coldcard deklaruje, że sprawa pozostaje w toku i że firma oczekuje wyjaśnień od X. Na razie najważniejsze są oficjalne, potwierdzone komunikaty, a nie posty pojawiające się w mediach społecznościowych.
Dla posiadaczy Bitcoin to kolejny przypominajcy przykład, że nawet zaufane konto może zostać użyte do ataku phishingowego.