Bitcoin blisko dna, a narracja „digital gold”
On-chain sugerują możliwe dno cyklu, a inwestorzy znów patrzą na Bitcoina jak na cyfrowe złoto. Mimo spadków teza o adopcji wciąż pozostaje mocna.
Bitcoin pod presją, ale rynek widzi dwa ważne sygnały
Bitcoin nadal notuje słabszy okres, lecz najnowsze dane wskazują, że na rynku pojawiają się jednocześnie dwa istotne sygnały. Z jednej strony on-chain data sugerują możliwość tworzenia się makro-dna, z drugiej coraz wyraźniej wraca narracja o Bitcoinie jako digital gold.
W ostatnim czasie cena Bitcoina utrzymywała się w okolicach 63 362 USD, czyli była praktycznie bez zmian w skali doby. W ujęciu tygodniowym spadek wynosił niemal 2%, a od październikowego rekordu na poziomie 126 080 USD kurs oddał już blisko 50% wartości.
Sygnał z długoterminowych holderów
Jednym z kluczowych elementów analizy jest wskaźnik adjusted Net Unrealized Profit/Loss (aNUPL) dla long-term holders (LTH), czyli inwestorów uznawanych za najbardziej odpornych na zmienność.
Obecnie ten wskaźnik wszedł na ujemny teren i znajduje się poniżej średniej dla całego rynku. Oznacza to, że nawet długoterminowi posiadacze Bitcoina siedzą na większej stracie niż przeciętny uczestnik rynku.
Taki układ historycznie pojawiał się przy każdym większym cyklicznym dnie. Nie oznacza to jednak automatycznie, że najgorsze jest już za rynkiem. W poprzednich cyklach aNUPL dla LTH spadał jeszcze głębiej i dłużej, wchodząc w strefę określaną jako bardzo silny kapitulacyjny stres. Obecne wartości nie dotarły jeszcze do takiego ekstremum.
To otwiera dwa scenariusze: rynek może potrzebować jeszcze jednej fali wyprzedaży, by doprowadzić do historycznych poziomów bólu wśród długoterminowych holderów, albo też mocniejszy popyt instytucjonalny i bardziej odporna baza inwestorów pozwolą uformować dno przy mniejszej skali spadków niż w poprzednich cyklach.
Bitcoin coraz bardziej przypomina złoto
Drugim ważnym sygnałem jest zmiana w zachowaniu Bitcoina względem złota. Jego 90-dniowa korelacja z gold przesunęła się z poziomu bliskiego -0,9 na początku 2026 roku do około +0,7.
Taki ruch interpretowany jest jako powrót do poziomów kojarzonych z narracją o cyfrowym złocie. W praktyce oznacza to, że inwestorzy znów częściej wyceniają Bitcoina jako aktywo rzadkie i niezależne od państwowych systemów monetarnych — potencjalne zabezpieczenie przed deprecjacją walut, napięciami fiskalnymi i ryzykiem geopolitycznym.
Nie oznacza to jednak, że Bitcoin przestał zachowywać się jak aktywo ryzykowne. W krótszych okresach potrafi poruszać się razem z Nasdaqiem, a w innych momentach podąża za złotem. Jego zmienność nadal pozostaje jednak wyraźnie wyższa niż w przypadku kruszcu.
Adopcja ma rosnąć niezależnie od ceny
Mimo słabego kursu długoterminowy obraz dla Bitcoina pozostaje, zdaniem analityków, nienaruszony. W tle wciąż pracują trzy czynniki wspierające dalszą adopcję.
1. Rosnący dług publiczny
Nieustanny wzrost zadłużenia rządów utrzymuje presję inflacyjną i ryzyko osłabiania walut. W takim otoczeniu coraz więcej inwestorów może szukać aktywów o ograniczonej podaży, a Bitcoin dzięki stałemu limitowi emisji pozostaje jednym z głównych kandydatów.
2. Tokenization i stablecoiny
Coraz większa obecność tokenization i stablecoinów ma sprawić, że infrastruktura blockchain stanie się standardem w usługach finansowych. Wraz z tym banki, brokerzy i inni pośrednicy mają zyskiwać zarówno potrzebne narzędzia techniczne, jak i większą jasność regulacyjną do przechowywania oraz przesyłania sald w Bitcoinie.
3. Wejście młodszych inwestorów i instytucji
Młodsze pokolenie wykazuje wyraźnie większy apetyt na aktywa cyfrowe, a alternatywne inwestycje przestały być niszą. Według przedstawionej analizy Bitcoin ma być coraz częściej włączany do zdywersyfikowanych portfeli przez instytucje, platformy wealth management i inwestorów indywidualnych, głównie za pośrednictwem exchange-traded products.
Krótkoterminowy ból nie psuje długoterminowej tezy
Wniosek z obu analiz jest spójny: obecne osłabienie ceny nie podważa długoterminowej historii Bitcoina. Rynek może nadal być w fazie szukania dna, ale jednocześnie fundamenty adopcji — od rosnącego zadłużenia państw po rozwój infrastruktury finansowej opartej na blockchainie — pozostają nienaruszone.
Bitcoin pozostaje więc aktywem, które z jednej strony nadal potrafi boleśnie spadać, a z drugiej coraz częściej wraca do narracji o cyfrowym złocie.